Zmierzch sta si coraz ciemniejszy, na niebie ukazay si pierwsze gwiazdy. Jedne byy olbrzymie jak dojrzae owoce, a inne mae, ywe jak rozmigotane srebro. Ksiyc kad na pola lnic, srebrn smug. Nagle gdzie w pobliu zaszczeka pies. Odpowiedzia mu drugi. Szczekay przez dugi czas wrd jasnej od ksiyca nocy. 